Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
1444522

Każdy z nas chce się czuć bezpiecznie. Lubimy spontaniczność, ale jednak wolimy, gdy rzeczywistość jest przewidywalna. Potrzebujemy pewnych, jasnych reguł, procedur, schematów. Czujemy się zagubieni i zagrożeni, gdy coś się wymyka spod kontroli. Czasem mamy takie doświadczenie w relacji z Bogiem.
Wspominamy dziś dwóch apostołów. Obaj znajdują się w więzieniu, w sytuacji zagrożenia życia. Do jednego przychodzi anioł i go cudownie uwalnia. Drugi zostaje zamordowany – nie ma anioła, nie ma żadnego cudu. Jak to zrozumieć, że jednego z nich Pan ratuje, a drugiego nie?
Dziś podczas modlitw o uzdrowienie kościoły pełne są ludzi proszących o uwolnienie ich z chorób, zniewoleń, rozmaitych zranień. Jak to wytłumaczyć, że niektórzy otrzymują tę łaskę, a inni nie?

Czytaj więcej: Komentarz do Słowa Bożego na XIV niedzielę zwykłą

Każdy z nas chce się czuć bezpiecznie. Lubimy spontaniczność, ale jednak wolimy, gdy rzeczywistość jest przewidywalna. Potrzebujemy pewnych, jasnych reguł, procedur, schematów. Czujemy się zagubieni i zagrożeni, gdy coś się wymyka spod kontroli. Czasem mamy takie doświadczenie w relacji z Bogiem.
Wspominamy dziś dwóch apostołów. Obaj znajdują się w więzieniu, w sytuacji zagrożenia życia. Do jednego przychodzi anioł i go cudownie uwalnia. Drugi zostaje zamordowany – nie ma anioła, nie ma żadnego cudu. Jak to zrozumieć, że jednego z nich Pan ratuje, a drugiego nie?
Dziś podczas modlitw o uzdrowienie kościoły pełne są ludzi proszących o uwolnienie ich z chorób, zniewoleń, rozmaitych zranień. Jak to wytłumaczyć, że niektórzy otrzymują tę łaskę, a inni nie?

Czytaj więcej: Komentarz do Słowa Bożego na uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła

„Kto nie życzy zbawienia wszystkim, nie życzy go też sobie.”
W swoim felietonie sprzed miesiąca pt. „Hitler też niech żyje” stwierdziłem, że chciałbym spotkać w niebie wszystkich możliwych łajdaków, nawet Hitlera i Stalina. Wywołało to sporo reakcji, w tym dużo gniewnych. Pewien literat oświadczył mi w liście, że przestaje kupować „Gościa Niedzielnego”. „Widzę, że stał się Pan gorącym orędownikiem teologii liberalnej, której logicznymi konsekwencjami są indyferentyzm religijny i relatywizm moralny. Jeśli ktoś obnosi się z nadzieją, że Hitler będzie zbawiony, to implicite sugeruje ludziom »Róbta, co chceta!«” – napisał. I nieco dalej: „Problem polega na tym, że ja nie chcę spotkać w niebie ani Hitlera, ani Stalina.

Czytaj więcej: Łaknienie ryzykowne

Czasami mi się wydaje, że największą ludzką biedą jest to, że nie możemy się uwolnić od naszych strachów. Myślę o strachach indywidualnych, osobistych, lecz również o tych wspólnych, społecznych, strachów Kościoła nie wyłączając. Wydaje się, że wciąż nam towarzyszą i działają jak paralizator. Dzisiejsza Ewangelia pozwala nam zajrzeć w dusze Apostołów, gdyż to właśnie do nich Jezus kieruje swoje słowa. Bardzo zdecydowanie aż trzykrotnie im powtarza: „Nie bójcie się”. Stanowczość Jezusa jest pocieszająca, gdyż pokazuje, że apostołowie, filary Kościoła, nie byli superbohaterami, nie zostali ulepieni z lepszej gliny niż my wszyscy. W ich duszach również gościły strachy. Czego zatem się bali?

Czytaj więcej: Komentarz do Słowa Bożego na XII niedzielę zwykłą

Między człowiekiem takim, jaki jest, a takim, jaki może się stać, jest różnica taka, jak między chlebem a eucharystią. Żyjemy na co dzień zwykłym życiem, zajęci własnymi sprawami, a przecież nie całkiem źli. Dajemy swój czas najbliższym, mozolnie budujemy nasze domy, rodziny. A jednak raz po raz budzi się w nas pragnienie, by dać z siebie więcej. By przestać się martwić o to, komu przypiszą zasługi, ale po prostu kochać i czynić dobro dla innych. Bo to przynosi radość. Dobro rozdane i życie oddane przynosi poczucie spełnienia i szczęście po prostu. Jeśli ktoś nie wierzy, to niech spróbuje.

Czytaj więcej: Komentarz do Słowa Bożego na uroczystość Bożego Ciała