Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
13182

Siostry i bracia.

Już za kilka dni z wielu miejsc naszej diecezji wyruszą pielgrzymi, zdążający do Częstochowy, aby tam spotkać się z Jasnogórską Panią. Będzie to czas modlitwy, wysiłku, doświadczenia Boga i drugiego człowieka, przedstawienia Panu intencji, które znajdują się w pielgrzymich sercach.

Różne mogą być motywy pielgrzymowania. Nam w tym roku przyświeca przede wszystkim jeden: wdzięczność za dar kanonizacji św. Jana Pawła II. Przez 27 lat piesi pielgrzymi nieśli swoją pątniczą drogą pomoc Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, potem modlili się o jego beatyfikację i kanonizację. Ta modlitwa okazała się skuteczna i przyniosła spodziewane owoce.

Tegoroczny trud pielgrzymi będziemy przeżywać pod hasłem "Świętymi bądźcie". Jego inspiratorem jest również św. Jan Paweł II, który w Starym Sączu, kanonizując bł. Kingę zostawił Polakom niełatwe zadanie: "Uczyńcie III tysiąclecie erą ludzi świętych!". Pielgrzymka to bardzo dobry czas, aby odpowiedzieć na to wezwanie i podjąć pracę nad własnym uświęceniem.

Czytaj więcej: Zaproszenie od Księdza Biskupa do wzięcia udziału w XXIII Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę

Jezus powtarza dziś trzykrotnie: „Królestwo niebieskie podobne jest…”. Królestwo niebieskie. Tyle razy już o nim słyszeliśmy, ale czy wiemy, co Jezus miał na myśli? Czym ma być królestwo niebieskie? Gdzie go szukać? Jak się przejawia? Kto je reprezentuje?
Czy Jezus myślał o ostatecznym triumfie i panowaniu Boga? A może chodziło Mu o jakiś rodzaj ziemskiej realizacji swej władzy? A może o porządek serca, duchową przynależność i duchowe rządy?
Zmagając się z odpowiedzią na pytanie, czym jest Boże królestwo, proponuję, byśmy przyjęli następującą definicję: Królestwo niebieskie jest tam, gdzie Bóg zwycięża. W świetle tej definicji przyjrzyjmy się dzisiejszym metaforom. Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli.

Czytaj więcej: Komentarz do Słowa Bożego na XVII niedzielę zwykłą 

Historia szkaplerza karmelitańskiego rozpoczęła się w XIII w. Gdy zakon był w bardzo trudnej sytuacji po opuszczeniu Góry Karmel i przeniesieniu do Anglii, św. Szymon Stock - generał karmelitów - często uciekał się w prośbach o pomoc do Matki Bożej. Maryja objawiła mu się 16 lipca 1251 r.; podając brunatny szkaplerz, powiedziała: "Przyjmij, najukochańszy Synu, szkaplerz zakonu twego jako znak mojego Bractwa i szczególniejszej łaski dla ciebie i dla wszystkich Karmelitów. Kto umierając mieć będzie na sobie ten szkaplerz, zachowany zostanie od ognia piekielnego, jest to bowiem godło zbawienia, puklerz i tarcza przeciw wszelkim niebezpieczeństwom, rękojmia pokoju i szczególnej mej opieki do końca wieków."

Czytaj więcej: Szkaplerz

Co by się stało, gdyby Pan pozwolił swoim sługom zbierać chwast z roli przed nadejściem żniwa? Z pewnością zniszczyliby wiele zboża. Jednak mogłoby się im przytrafić coś jeszcze. Tak bardzo zajęliby się chwastem, że zapomnieliby zupełnie o zbożu. Chwast, czyli zło, jest jak studnia bez dna, chce wciągnąć wszystkich w niekończącą się walkę. Co więcej, chce skupić na sobie uwagę, chce, by poświęcać mu cały czas. Chwastem nie można się nakarmić, nakarmić się można tylko zbożem. Zło jednak chce przedstawiać siebie jako pożywny pokarm. Ile to razy obmawiamy innych, zajmujemy się ich wadami – rosnącym w ich sercu chwastem?

Czytaj więcej: Komentarz do Słowa Bożego na XVI niedzielę zwykłą

W krakowskim klasztorze bracia codziennie śpiewają nieszpory, zajmując miejsce w neogotyckich, strzelistych stallach. Pełne są one ornamentów oraz roślinnych motywów, natomiast wyższa część zwieńczona jest postaciami świętych, nad którymi znajdują się aniołowie z instrumentami. Ktoś mógłby powiedzieć – ławki jak ławki, czym tu się zachwycać albo czemu się dziwić? Kiedyś zwróciłem uwagę na to, że stojąc w tych stallach, opieram łokcie o jakieś niewygodne zdobienie. Dopiero po pewnym czasie się zorientowałem, że ten uwierający mnie element to wyrzeźbiona fala wody. Dla odmiany w moje plecy wpijał się wijący się ku górze strzelisty roślinny ornament. Wtedy wszystko złożyło się w całość. Dotarło do mnie, że krakowskie stalle zawierają w sobie opowieść o dojrzewaniu i wzroście. Słowo Boże jest jak żywa woda, która obmywa i przepływa przez życie człowieka.

Czytaj więcej: Komentarz do Słowa Bożego na XV niedzielę zwykłą