Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
1242478

Chrześcijańskie wspólnoty przestrzeniami życia

Gdyby ludzkość była jednością, gdyby chrześcijaństwo było jednością, gdyby parafia była jednością, gdyby rodzina była jednością, wtedy wszystko byłoby dość proste. Przynajmniej tak się wydaje. Jednak Bóg dając człowiekowi przywilej wolnej woli, pozwolił mu nie tylko na margines swobodnego myślenia i decydowania.

„Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami” (Mk 9,40). Oto swoista lekcja duchowości człowieczeństwa. Zawsze będą ludzie, którzy nie zmieszczą się w jakiś ramach, tym bardziej gdy stawia się im wymagania. Owszem, nie są przeciw, ale też nie umieją zaangażować się w realia życia konkretnej wspólnoty, także wspólnoty uczniów Chrystusa. Tak było za czasów Jezusa, tak było i wcześniej, jeszcze w Starym Testamencie, za czasów Mojżesza, gdy Eldad i Medad wpadli w uniesienie prorockie (por. Lb 11,26-29). Mądrość i Chrystusa i Mojżesza uczą jasno, że duch Boży może odnaleźć swoje ścieżki nawet do takich osób, o których byśmy się tego nie spodziewali.

Trzeba się uczyć pozytywnego nastawienia do ludzi, którzy nie należą do wspólnoty Jezusowych uczniów. Do ich grona można zaliczyć ludzi inaczej myślących, poszukujących, niepraktykujących, stojących z boku, nawet walczących z wiarą, Kościołem i samym Chrystusem. Oni również mają swoją godność i mają prawo do szacunku oraz miłości.

Wspólnotom chrześcijańskim nie wolno zasklepiać się w samych sobie. Winny być otwarte na innych i przepojone duchem ewangelizacyjnym. Grzechem wielu grup, stowarzyszeń, organizacji jest, niestety, ich hermetyczność, brak otwartości na innych; niekiedy i zazdrość o charyzmaty i dary, które Bóg rozlewa poza tymi wspólnotami. To nie jest duch prawdziwie chrześcijański – tu nie ma Bożego, Chrystusowego życia. Chrystusa nie wolno uwięzić dla ekskluzywnych celów jakiejś grupy. Nim trzeba się dzielić. Tym więcej Bożego życia w danej wspólnocie, im bardziej ewangelizuje.

Jakimi są i jakimi winny być nasze chrześcijańskie wspólnoty? Mają to być przede wszystkim przestrzenie dobra i człowieczeństwa, otwarte na każdego człowieka. Albowiem człowiek jest drogą Kościoła. I jemu trzeba dać Jezusa. Im więcej Chrystusa rozdamy, tym więcej będzie w nas i naszych wspólnotach Bożego życia.

„Chrześcijanie! Macie obowiązek być przykładem we wszystkich dziedzinach życia, również jako obywatel, w wypełnianiu praw zwróconych ku wspólnemu dobru” (bł. Josemaría Escrivá).